A z twoim przekonaniem, że Murzynów trzeba zabijać skończysz w pierdlu albo psychiatryku - bo już zwariowałaś. Na świecie rodzą się kaleki fizyczne i psychiczne.
Jeśli to miała być ironia albo sarkazm to bardzo cię przepraszam, ale trochę za ostry.
Stosujesz dużo ironii, ale chyba nie bardzo widzisz, że za kolejnym nikiem na forum kryje się żywy, odczuwający człowiek, a nawet jeśli ma inne poglądy to odczuwa tak samo.
Oł maj... itd.
Z tego się zaczyna robić ping - pong i to na całego. Bałagan, chaos.
dżizononbeliver napisał/a:
Nie znasz historii? Nie wiesz co się na świecie dzieje?
Ja znam trochę historię (pozwolę się włączyć) i oczywiście znam te cytaty typu "Wyrżnij wszystkich Bóg i tak pozna swoich", wojny krzyżowe, pierwsze ludobójstwo w wykonaniu Ryszarda Lwie Serce, rzezie innowierców.
Tylko robiły to wszystkie strony. Ludzie mieli kiedyś trochę inne podejście, jak coś było to było i tyle. Wiem, że Kościół popełnia błędy, ale mówię Kościół to instytucja i jak każda instytucja myli się i błądzi, czasem okrutnie, ale jak każdy.
Zaraz pewnie powiesz "ale chrześcijanie to z imieniem Boga i miłosierdzia na ustach". Tak, tak było, ale zazwyczaj Bóg to był pretekst, a fanatyków znajdziesz wszędzie, a u początku chrześcijaństwa wierzący rzeczywiście wypełniali wszystkie te miłosierne przykazania, tylko później wplątała się w to polityka i interesy.
Też czasami dostawałam szału, gdy inkwizycja, czyli ramię kościoła, paliła swoich świętych, ale zawsze było to pod protektoratem jakiegoś monarchy, który miał w tym ogromny interes, a wśród księży, jak wszędzie, znajdzie się wystarczająco sprzedajnych osobników aby kogoś spalić.
Jednak uważam, że teraz Kościół działa dobrze i wiele naprawił.
dżizononbeliver napisał/a:
Jan Paweł II człowiekiem nauki?!
Ach, ale drugiej części pytania już nie doczytałaś?
Tak, był człowiekiem nauki z ogromną charyzmą, ale nie mam ochoty tobie tego udowadniać, bo pełno życiorysów krąży po internecie.
_________________ We were strangers on a crazy adventure.
A z twoim przekonaniem, że Murzynów trzeba zabijać skończysz w pierdlu albo psychiatryku - bo już zwariowałaś. Na świecie rodzą się kaleki fizyczne i psychiczne.
Dziękuję
Miłe
Wiesz, obrażanie innych nie jest znowu takie trudne
Gorzej z argumentacją, bo temat nie brzmi "Wady rozwojowe Felicji" lecz "Wiara a nauka".
Ale jeśli obrażasz mnie z powodu mojej wiary to
Naprawdę ci dziękuje
Nie mogłaś zrobić dla mnie nic lepszego
[ Dodano: 2009-05-06, 16:22 ]
Cytat:
[Połowa ludzi, którzy przeczytali ten artykuł nie ma pojęcia co to jest kwas fenolowy. ] !!! (polecam google... i wiesz wszystko... prawie)
przed twoim rozumowaniem...
Powinnaś dokładniej czytać.
Powiedziałam, że "połowa ludzi" a nie ja.
Swoją drogą google nie są zbyt pewnym źródłem informacji.
[ Dodano: 2009-05-06, 16:25 ]
Cytat:
Mógł być bezpłodny...
A gdzie jest naukowe potwierdzenie tego, że był bezpłodny?
_________________ Wszyscy chcą zmieniać świat - nikt nie chce zmienić siebie...
Imię: Paweł
Dołączył: 25 Lut 2009 Posty: 115 Skąd: Podlaskie
Wysłany: 2009-05-11, 16:38
Kasia ZielonQ napisał/a:
Jednak uważam, że teraz Kościół działa dobrze
Dobrze? On działa perfekcyjnie, ale jeśli chodzi o nabijanie kabzy i wpływ na politykę, wciąż ma olbrzymie wpływy ale już coraz mniejsze, zostały im Ameryka Łac., Polska, Włochy, Hiszpania, Portugalia, część Afryki. Na szczęście reszta świata nie patrzy już na papieża jak w obrazek.
dżizononbeliver napisał/a:
A z twoim przekonaniem, że Murzynów trzeba zabijać skończysz w pierdlu albo psychiatryku - bo już zwariowałaś. Na świecie rodzą się kaleki fizyczne i psychiczne.
głeboki oddech, dajcie sobie po buziaku i bez takich tekstów (choć przypuszczam, że miało to być bardziej hipotetyczne, tylko koleżanka tak niefortunnie ubrała to w słowa)
Felicja napisał/a:
dżizononbeliver napisał/a:
Mógł być bezpłodny...
A gdzie jest naukowe potwierdzenie tego, że był bezpłodny?
Kościół jest świetny w ukrywaniu dzieci duchownych więc nie widzę tu żadnego problemu (tak BTW, po co im ten celibat, przecież nie zawsze tak było...)
A z twoim przekonaniem, że Murzynów trzeba zabijać skończysz w pierdlu albo psychiatryku - bo już zwariowałaś. Na świecie rodzą się kaleki fizyczne i psychiczne.
Jeśli to miała być ironia albo sarkazm to bardzo cię przepraszam, ale trochę za ostry.
Stosujesz dużo ironii, ale chyba nie bardzo widzisz, że za kolejnym nikiem na forum kryje się żywy, odczuwający człowiek, a nawet jeśli ma inne poglądy to odczuwa tak samo.
Jeśli ktos jest przekonany, że kogoś trzeba zabijać, bo mu źle z oczu patrzy, czy jakikolwiek inny powód sobie znajdzie, to chyba wiadomo, co z takim człowiekiem się stanie, jeżeli nie będzie przestrzegał prawa. A są tacy ludzie, rodzą się nie tylko kaleki fizyczne, ale też psychiczne. To nie było odniesienie do żadnej z osób na forum.
Kasia ZielonQ napisał/a:
Ja znam trochę historię (pozwolę się włączyć) i oczywiście znam te cytaty typu "Wyrżnij wszystkich Bóg i tak pozna swoich", wojny krzyżowe, pierwsze ludobójstwo w wykonaniu Ryszarda Lwie Serce, rzezie innowierców.
Tylko robiły to wszystkie strony. Ludzie mieli kiedyś trochę inne podejście, jak coś było to było i tyle. Wiem, że Kościół popełnia błędy, ale mówię Kościół to instytucja i jak każda instytucja myli się i błądzi, czasem okrutnie, ale jak każdy.
Zaraz pewnie powiesz "ale chrześcijanie to z imieniem Boga i miłosierdzia na ustach". Tak, tak było, ale zazwyczaj Bóg to był pretekst, a fanatyków znajdziesz wszędzie, a u początku chrześcijaństwa wierzący rzeczywiście wypełniali wszystkie te miłosierne przykazania, tylko później wplątała się w to polityka i interesy.
Też czasami dostawałam szału, gdy inkwizycja, czyli ramię kościoła, paliła swoich świętych, ale zawsze było to pod protektoratem jakiegoś monarchy, który miał w tym ogromny interes, a wśród księży, jak wszędzie, znajdzie się wystarczająco sprzedajnych osobników aby kogoś spalić.
Jednak uważam, że teraz Kościół działa dobrze i wiele naprawił.
Wyobraź sobie, że papież to też monarcha.
Religia służy głównie do manipulowania tłumów. Wiadomo też, że człowiek w tłumie jest głupi. Fanatyków produkuje religia i prawie każdy wierzący jest potencjalnym fanatykiem. Wystarczy go odpowiednio zaprogramować. Nie było nigdy słodkiego chrześcijaństwa. Od początku wszystko to polityka i interesy. A Watykan to jedna ze stron interesu - chyba widać jakie bogactwa zgromadził... a żeby się nimi dzielił...
Poza tym religia nie tylko służyła zmanipulowaniu motłochu w celu osiągnięcia określonych celów, sama z siebie rodzi konflikty, narzuca innym swoje "prawdy", choćby twierdząc, że człowiek niewierzący bładzi. Przypisuje sobie nieomylność - każda, choć jest ich tyle.
Kasia ZielonQ napisał/a:
Ach, ale drugiej części pytania już nie doczytałaś?
Tak, był człowiekiem nauki z ogromną charyzmą, ale nie mam ochoty tobie tego udowadniać, bo pełno życiorysów krąży po internecie.
Człowiekiem nauki to mógłbyć np. Einstein, chyba, że masz na myśli ewangelizację. A co do pozostałości - Bez przerwy słyszę jakim to JPII był wspaniałym, wielkim człowiekiem i ileż to on dobrego dla świata zrobił. Tylko jak pytam co konkretnie - to rozmowa się kończy. [/quote]
[ Dodano: 2009-05-15, 15:34 ]
Felicja napisał/a:
Wiesz, obrażanie innych nie jest znowu takie trudne
Gorzej z argumentacją, bo temat nie brzmi "Wady rozwojowe Felicji" lecz "Wiara a nauka".
Ale jeśli obrażasz mnie z powodu mojej wiary to
Naprawdę ci dziękuje
Nie mogłaś zrobić dla mnie nic lepszego
Nie mam pojęcia o twoich wadach rozwojowych, więc i powodu by o nich pisać.
Felicja napisał/a:
Powinnaś dokładniej czytać.
Powiedziałam, że "połowa ludzi" a nie ja.
Swoją drogą google nie są zbyt pewnym źródłem informacji.
Nie chodziło mi o to, czy ty wiesz co to jest kwas fenolowy czy nie. Po prostu piszesz najpierw,l że nie ma racjonalnego wyjaśnienia stygmatów, więc ja podaję artykuł, gdzie takie wyjaśnienie się pojawia. A ty mi wyskakujesz z tekstem , że połowa ludzi nie wie co to jest kwas fenolowy. Czy to miał być jakis argument, czy czemu to stwierdzenie miało służyć, żebym się poszczała ze śmiechu w majtki?
Felicja napisał/a:
Cytat:
Mógł być bezpłodny...
A gdzie jest naukowe potwierdzenie tego, że był bezpłodny?
Jakie naukowe potwierdzenie, czy ja piszę, że był? Nie interesuje mnie ten temat zupełnie, przypuszcam, że naukowców też. Jeśli ciebie interesuje to szukaj.
_________________ "Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd."
al
Imię: al
Dołączył: 23 Gru 2009 Posty: 3 Skąd: ...
Wysłany: 2010-03-09, 07:54
Wiara to pewność,jak powiedział św.Paweł.
To nie domniemywanie,przypuszczanie,ale pewność,która dana jest od Boga.
Bóg objawił człowiekowi siebie oraz plan zbawienia.Posłużył się w tym celu prorokami a na końcu objawił nam Prawdę przez swojego Syna.To jest fakt.
Pewność to dla mnie 100% - to wiedza, a więc już nie wiara. Moim zdaniem wiara to pewien sposób zawierzenia i zaufania w to, "CO" tak naprawdę do końca nie jest przez nas poznane, albo rozumiane. Wiara wymaga jeszcze większego zaangażowania człowieka niż pozyskiwanie wiedzy. Jest trudniejsza, bo często nie da jej się naukowo wytłumaczyć, ale dlatego właśnie pozostaje wiarą
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum